Duńskie piosenki a język angielski "She loves you, ye ye ye..." - śpiewali The Beatles. Napisanie chwytliwego i zrozumiałego utworu wydaje się być trudne dla duńskich artystów próbujących zaistnieć na anglo-amerykańskim rynku muzycznym. Bardzo mało duńskich zespołów przebiło się na międzynarodowy rynek. Eksperci podejrzewają, że część problemu tkwi w kiepskim języku angielskim większości duńskich piosenek.
Podczas gdy Duńczycy coraz lepiej władają angielskim - zwłaszcza młode pokolenie - to wielu znawców rynku muzycznego twierdzi, że duńskie frazy nie dają się dobrze przełożyć na język angielski.
"W Stanach Zjednoczonych ważne jest, aby piosenka miała sens" - powiedział Lars Halvor Jensen, tekściarz, który komponował już dla Sugarcubes i Toni Braxton. "Konkurencja jest mocna, więc jeśli Duńczycy piszą piosenki z duńską ekspresją, która jest bez zrozumienia tłumaczona na język angielski - wypadają z trendów, dlatego nie mają szans" - powiedział Jensen gazecie metroXpress.
Aby przebić się na rynku muzycznym, Jensen musiał zamieszkać w Stanach Zjednoczonych, żeby zrozumieć niuanse języka. "Pracowałem nawet z amerykańskimi tekściarzami, ponieważ oni dawali mi inspiracje i wiedzieli co dobrze się sprzedaje."
Pia Tønder, zajmująca się tłumaczeniami w agencji Ad Hoc, zgadza się z wyjaśnieniami Jensena. Dodaje, że choć muzyka jest całkiem dobra, to teksty nie odpowiadają oczekiwaniom słuchaczy. "To także nie działa w drugą stronę, jeśli przetłumaczymy coś bez zrozumienia z angielskiego na duński. Duńczycy chcieliby słyszeć bezbłędny duński" - powiedziała Tønder.
Jednym z niewielu duńskich zespołów, który odniósł międzynarodowy sukces jest "The Raveonettes". Dwóch jej członków żyło wcześniej wiele lat w USA i Anglii. Zespół wydał dotychczas trzy albumu, a najbardziej znane utwory to "Love in a trashcan" i "My boyfriend's back".
/wł, cphpost.dk/ kkw, 2007-08-22 23:32 |