Nietrafione inwestycje norweskich miast Kilka północnonorweskich miast poszło za radą doradców finansowych i zainwestowało 4 mld NOK (1,8 mld PLN) w ryzykowane papiery emitowane przez Citibank, które straciły na wartości.
Lokalni politycy są zezłoszczeni na doradców finansowych, którzy doprowadzili do straty. "Oni chyba myślą, że jesteśmy grupą małomiasteczkowych ignorantów" - powiedział jeden z polityków dziennikowi Dagens N?ringsliv. Wyborcy na pewno nie będą zadowoleni z takiego sposobu marnowania publicznych pieniędzy.
Politycy z czterech północnorweskich miast (Rana, Hemnes, Hattfjelldal i Narvik) skusiło się na obarczone wysokim ryzykiem inwestycyjnym produkty Citibanku. Miasta zainwestowały w sumie 451 mln NOK. Aktywa funduszu zostały zainwestowane na amerykańskim rynku. Dodatkowo, miasta norweskie pożyczyły 3,5 mld NOK na podniesienie aktywów. Jednak z powodu ostatniego załamania na amerykańskim rynku kredytów, fundusz stracił 50 % wartości.
Miasta czują się oszukane. Choć zadawano wiele pytań na temat ryzyka inwestycyjnego, nikt nie wspomniał o kursach walut. Dolar amerykański jest obecnie bardzo słaby także wobec korony norweskiej, co jeszcze pomniejsza zgromadzone aktywa w funduszu. Samorządy miejskie z powodu całkiem pokaźnych zysków z produkcji energii elektrycznej są stale narażone na bardzo ryzykowne oferty inwestycyjne od różnych instytucji. /aftenposten.no/ kkw, 2007-11-20 20:28 |