Ceny żywności uderzyły w najbiedniejszych Finów Kraje na całym świecie zmagają się z problemem rosnących cen żywności i ich wpływem na najbiedniejszych. Także w Finlandii to "ciche tsunami", jak jest nazywane, zaczyna być odczuwane wśród najbardziej wrażliwych grup społecznych.
Heikki Hursti z Fundacji Laupeudentyö informuje, że w kwietniu w całej Finlandii 1300 osób zgłosiło się po pomoc żywnościową. Ulla Pesola zajmująca się dystrubucją pomocy z UE poprzez Luterański Kościół Narodowy, powiedziała, że parafie żadają więcej żywności, a ich zamówienia na 2009 rok już teraz są o 13% wyższe.
Wzrost cen żywności dotyka różne grupy społeczne. "Na wschodzie kraju mamy wielu starszych, biednych ludzi, którzy nie mają nawet dostępu do sklepów. W większych miastach, takich jak Helsinki czy Tampere mieszka wielu samotnych imigrantów. Na zachodzie i północy kraju mamy wiele dużych rodzin, mających nawet 10-12 dzieci na utrzymaniu - to ich najbardziej dotykają rosnące ceny" - mówi Pesola.
Urzędnicy z Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej poinformowali, że podejmowane są już dodatkowe działania aby wspomóc najbiedniejszych. /yle.fi/ kkw, 2008-05-06 22:36 |